amfiprionka blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2006

What if I got it wrong? Co za beznadziejne uczucie, niecierpie niepewności… Zżera mnie od środka, zaburza koncentracje i normalny tryb życia. Uff… męcząca. Za niedługo zostanie ze mnie wrak człowieka, jak tak dalej pójdzie. Ah naiwna jestem.

A czemu? A bo tak. Poprostu. Nie uważam tak, naszła mnie tylko potrzeba napisania tego tutaj. A tak tylko.

Całodniowa wycieczka na sanki, nie robiłam tego od lat. Jak dobrze było pośmigać po polach zasypanych śniegiem i naszym śmiechem. Na koniec po prostu upaść na sypki puch i leżeć w bezruchu. Jak dobrze mieć oczyszczone myśli, zero zmartwień i po prostu cieszyć się chwilą. Potem zakończyć udany weekend filmem, gitarą, kartką + ołówkiem. Dawno nie było tak dobrze spędzonej niedzieli. Nie żałuję.

I’m just a girl, my apologies. Uff, zauważyłam pewną prawidłowość, mianowicie: im więcej pracy w szkole, tym bardziej nic mi się nie chce. Ale to chyba nie tylko ja tak mam…? Przytłacza mnie to, że w wieku 16 lat muszę wybrac, co chcę robić przez resztę życia. Może ktoś za mnie wybierze? A może losowanie? Parszywa sprawa… Dylemat #1 : Robić coś, co człowieka interesuje, czy może coś, co wychodzi człowiekowi na dobre, ale niekoniecznie jest takie wciągające? Bla bla bla… Co robić, co robić? Czas mi ucieka… Chyba za bardzo panikuje. Ale jakoś nie potrafię w tym przypadku powiedzieć sobie po prostu Don’t worry, be happy, jak to w innych sytuacjach. Optymizm mnie opuścił, tak tylko na ten moment, górę wzięły makabryczne wizje złego wyboru szkoły. Nasuwa się pytanie: Co będzie, jak to nie będzie to? No właśnie… Będę przez rok wykładać chemię na sklepowe półki. A potem zacznę od nowa, od czystej kartki… Przykra wizja. Mam nadzieję, że się nie sprawdzi.


  • RSS