amfiprionka blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2003

No dobra, może troszkę tego bloga zapuściłam przez ostatnie parę dni. Ale tak jak już pisałam, lepiej napisać cos jak przyjdzie ochota, niż na siłę. Ta notka dzisiejsza chyba będzie troszkę pomieszana. Wszyscy ostatnio mają manię na kawusie, a u mnie jest odwrotnie. Herbatka roolez ;) Oczywiście musi być pomarańczowa (albo inny owoc, ale zwykła suger :) , 2,5 łyżeczki cukru + kwasek cytrynowy. Nie poszłam dzisiaj do budy, bo rano obudziłam się z napadem kaszlu. Choroba mnie dopadła niestety. Trochę szkoda, bo dzisiaj w szkole mieliśmy oglądać kasetę z Belgradu.
Po godzinie: Wika zadzwoniła trochę pogadałyśmy, potem ja zadzwoniłam do Ani, pogadałyśmy może ze 20 minutek. Ania rzuciła niezłym textem: „Chyba sobie rozdrapałam strupka na głowie” :) Eh… Ja rozumiem, że lubisz drapać strupki, ja też bardzo lubię, ale głowę proszę omijać. Strupki na głowie są nieestetyczne :) A tak w ogóle, Ania chyba będzie znowu prowadzić swojego bloga. Myślałam, żeby może coś tu pozmieniać… Macie jakieś pomysły? Na razie dodaję nowy link, PBase, to stronka z chyba największą ilością świetnych fotek w necie. Popijając szwedzki, wieloowocowy sok kończę notkę.

Hir Aj Em :)

3 komentarzy

Ha! Nie pisałam noteczki parę dni, a Wika już się martwi, że TAK JAK ONA KIEDYŚ, zapomniałam o blogu. Toteż NIE. Jestem, dalej egzystuje na tym ciekawym, wspaniałym i (prawie) idealnym świecie. Ale miło, że jest ktoś kto o tej stroneczce, w tym wielkim necie jeszcze pamięta :)Mamy już nowy miesiąc (jak chyba z resztą wszyscy zauważyli :). Miałam dzisiaj jechać do Bjorkelangen na zakupy z 3 moimi kumpelkami, ale nie wypaliło, bo mamut pojechał do Szwecji i nie miałam się jak dostać do miasta. Pewnie zaraz wpadnie tutaj z następną toną mięcha. Dzisiaj w szkółce stał się cud. Pierwsza godzina muzyki, na której świetnie się bawiłam. Mieliśmy zmienić słowa w jednej norweskiej piosence folkowej. Byliśmy w grupkach i z pomocą kożelanek powstało to:

Hun Janna hun hadde 4 smaa barn
Og ingen av barna hadde samme far
Hun solgte bort barna og kjopte en mann

Du nye ferske mannen min du
Du mannen min du er saa fin!

Copyright: Olga, Karina, Mathilde, Sabina
Written by: Olga, Karina, Mathilde, Sabina

Hehe pieśń jest o nauczycielce (żyjącej :), za którą niespecjalnie przepadamy :)
Miała 4 dzieci, każde miało innego ojca, sprzedała je i kupiła sobie faceta :)
I refrenik: mój nowy facecie, mój nowy facecie jesteś taki fajny!
No powiedzcie, czy to nie jest pomysłowe. :D
W piątek całodniowy sprawdzian z norska (właściwie, to napisać opowiadanie, trzymać kciuki!), w czwartek zwykły sprawdzian z przyrody. Ehh… Tym szkolnym akcentem, żegnam Was na razie, do następnej noty i ogłaszam początek nowego miesiąca.

Do wyjazdu do Polski zostało: 46 dni


  • RSS