amfiprionka blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2003

11.09

11 komentarzy

Dwa lata temu ok tej godzinki każda telewizja w każdym kraju mówiła tylko o Worl Trade Center w Nowym Jorku. Zginęło bardzo dużo ludzi, niewielu się uratowało, a niektórych ciał nie znaleziono. Zapalcie dla nich świeczkę [']

*GOD BLESS AMERICA*

patriot_day.jpg

Hmmmm brak weny ostatnio, jak widzicie sami z resztą. Moje notki robią się takie jakieś wymuszone. Siedzę z ołówkiem wetkniętym we włosy i próbuje sobie przypomnieć jak mieliśmy tańczyć. Dzisiaj taka jedna laska z 3 gimnazjum nam wymyśliła jakiś układ. Mamy to tańczyć na końcu całego tego przedstawienia do Belgradu. Nie pamiętam w ogóle kolejności, chociaż wałkowaliśmy to dzisiaj 3 godziny. Cieszę się, że tam jadę, poznam pewnie dużo fajnych ludzi, będą też Polacy. Jutro jedziemy do Oslo, do ambasady serbskiej. Zostaliśmy zaproszeni przez ambasadora. Heh, ale to oficjalnie brzmi. W poniedziałek mamy balldag. Cały dzień będą zawody w footballu, siatce i ręcznej między klasami. Ja się zapisałam do siaty. Nawet nie wiecie, jaka jestem z siebie dumna :) Zrobiłam grafę w księdze no i te ruchome napisy u góry. Hihi to pewnie nic specjalnego, ale to taki mały sukcesik. Na końcu notki pierwszy rozdział tej książki, którą obiecałam „publikować”. Są małe komplikacje, bo autor nie może się zdecydować :) No, ale niech będzie, że go na razie troszkę OLEJEMY :) Ta nota chyba dojdzie do kolekcji tych nudnych i bez sensu… Chyba się wstrzymam z pisaniem, aż mnie wena najdzie :)

„Wielka Podróż”

Rozdział I
„Nowi przybysze”

- Stój! Kim jesteś? – spytał nieznajomy – Ja jestem Qater mistrz walki dwoma mieczami i jeśli przybywasz ze złymi zamiarami to zginiesz!
Dertanowi nagle coś zaświtało. Spojrzał na swój miecz i powiedział:
- Uspokój się, jestem Dertan, ale nie znam swojego nazwiska. Przybywam w dobrych zamiarach.
- Jak można nie znać swojego nazwiska?
- To długa historia.
- z chęcią posłucham.

Nastęne części kiedyśtam :)

Aaaale jessteeem zmęęęęczonnnaaa! Wczoraj 3 porządne WF-y + szkole sprzątanie i gotowanie, bo goście u nas byli. Do tego siedziałam do 00, żeby zrobić zadanko z norska. Dzisiaj wstałam sobie o 7, poszłam do szkółki i okazało się, że nie będą mi sprawdzać zadanka, bo będziemy mieli próby do Belgradu. Tamta poprzednia notka była chyba krótsza od swojego tematu, a miała więcej komentarzy od jakiegoś długaśnego sprawozdania. Muszę pomyśleć, czy by nie więcej takich pisać, krótko i rzeczowo :) Ale na razie musicie się zanudzać tymi dłuższymi, bo nie planuje takich króciutkich na dłuższą metę. Może od czasu do czasu… SPADAM PAPAPAPAPAPAPAPAPAPAPAPAPAPA
buty.bmp

Uwielbiam spać.

Chyba zima się zaczyna! Nie dość, że okropnie zimno, to jeszcze choruję. Czas strasznie wolno mi leci. Nie mogę się już doczekać Świąt, lecę do Polski, ale znowu ta beznadziejna dołująca zima. Ta zima była nie fajna. –20 C i pełno śniegu. Śnieg jest spoko, ale jak się ma z kim w nim tarzać. Dodałam wczoraj nowe linki, trening z Bushem, Bush na dysce :) i kawałek „Saddam from Iraq”. Na razie napiszę Wam text mojego kochanego kawałka Evanescence:

My Immortal

I’m so tired of being here
Suppressed by all of my childish fears
And if you have to leave
I wish that you would just leave
Because your presence still lingers here
And it won’t leave me alone

These wounds won’t seem to heal
This pain is just too real
There’s just too much that time cannot erase

Wher you cried I’d wipe away all of your tears
When you’d scream I’d fight away all of your fears
And I’ve held your hand through all of these years
But you still have all of me

You used to captivate me
By your resonating light
But now I’m bound by the life you left behind
Your face it haunts my onece pleasant dreams
Your vice it chased away all the sanity in me

These wounds won’t seem to heal
This pain is just too real
There’s just too much that time cannot erase

Wher you cried I’d wipe away all of your tears
When you’d scream I’d fight away all of your fears
And I’ve held your hand through all of these years
But you still have all of me

I’ve tried so hard to tell myself that you’re gone
And though you’re still with me
I’ve been alone all along

O.L.G.A.

1 Września. Ale oficjalna data, taka „uroczysta”. A dla mnie to po prostu zwykły, nic nie różniący się od innych poniedziałek. Już zaczęłam chodzić do szkoły 3 tydzień, i fajnie jest nawet. Dzisiaj miałam mały teścik z norweskich województw, nie poszło za dobrze, bo okazało się, że musiałam je napisać na mapie. Ale co tam. Mieliśmy próby na ten cały festiwal w Belgradzie. Jak skleimy to wszystko do kupy, to będzie naprawdę fajne. Być może będę miała norweski strój ludowy. Cieszę się nawet, bo te sukienki są bardzo ładne. Już nie zostało tak dużo czasu do wyjazdu. To niby aż 27 dni, ale jednak to mało. Dzisiaj sobie pomyślałam, że chyba nawet chciałabym mieć kocenie… Hihi, mogłoby być śmiesznie. Trochę mi szkoda, że nie ma mnie teraz w Polsce, wyśmiewałybyśmy się z nauczycieli, ekhem… No niech będzie, że napiszę, z KONIODUPY no i tak dalej :) Chciałabym jechać w przyszłe wakacje na kolonie językowe do Londynu, kto jedzie ze mną? :) Mam nadzieję, że wypali, trzymajcie kciuki! Na dole parę foteczek. Moim marzeniem jest przejechać się tym fajnym czerwonym bussem :) Dałam dzisiaj nowego linka, jeśli chcecie, możecie wysłać do kogoś list w butelce. Spadam, bo już mi się chce trochę spać. POZDRO
O.L.G.A.

Trafalgar Square
lion-pose-5.jpgtrafalgar-square.jpgthe-birds-4.jpg


  • RSS