amfiprionka blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2003

Nie mam zielonego pojęcia, co mam Wam dzisiaj w tej noteczce napisać. Kolega mnie poprosił, żebym mu narysowała Nocnego Elfa( Warcraft III). Na początku to pomyślałam, że nie będę tego rysować, bo nawet nie umiem. Tak mnie kiedyś naszło, i zaczęłam. Wyszło nieźle(ta wrodzona skromność;). Jeszcze nie skończony, ale trzeba by kiedyś dokończyć. Jadłam pierwsze norweskie truskawki! Pycha! Norweskie smakują troszkę inaczej od polskich. Są słodsze(uwielbiam truskawki :) Dostałam zaproszenie na urodziny moich dwóch koleżanek. W piątek idę na urodzinki Birgitte i Madelen. Mam nadzieję, że będzie fajnie. Wczoraj, był ten dzień rowerowy. Smurfy sprawdzały mi rowerek i tak jak myślałam nie „zaliczył” się :D. Hehe, nie mam żadnego refleksu ani dzwonka, na szczęście hamulce jeszcze działają :) Z 5,6 i 7 klasy chyba 4 osoby miały idealne rowery :D Mieliśmy takie różne zadania, np.: zrobić ósemkę, przejechać po linii, albo zahamować w odpowiednim momencie. Łatwiznaaa. Nie zrobiłam tylko dobrze slalomu. Dostałam 2 kropeczki(za błędy dostawało się kropki :) W sumie kropeczek mi się nazbierało 4. Potem pojechałam do domciu. Mam wolne, dzisiaj, juto, no i oczywiście weekend. Zapraszałam Antoniego(Wikę), ale nie wyszło. Szkoda, bo mogłoby być bardzo fajnie. No to się troszkę nudziłam. Były plany na wesołe miasteczko, a tu pogoda się psuje! Byłam z dziadkiem na rybach, ale znowu nie przynieśliśmy żadnej dużej ryby. Złowiłam 3 malutkie rybki i parę gałęzi :] Przy okazji urwał się haczyk. A teraz, to już chyba wiecie co robię. Biedna Wika! Haha, ale Michał ma kumpli! Nie będę pisać nic o tym, bo może Antosiek się nie zgadza :P Chcecie jakąś śmieszną fotę? OK. Macie:
futro.jpg

Uff! Prawie dzisiaj zaspałam na sprawdzian. Babcia mnie obudziła o ósmej. Wredna i zdradliwa komóra. Miała mnie obudzić o 7.10, a tu wysiadła. Nerwy od samego rana, bo sprawdzian się szykuje. Przynajmniej na niego zdążyłam. Po sprawdzianiku pomyślałam sobie not that bad, not that bad… No, zobaczymy. To na wszelki wypadek jeszcze nie puszczajcie kciuków :)!!! Napisałam 2 długaśne maile. Palaaaaaaar?? Gdzie jesteś???? Zrobiłam malutkie przemeblowanko, więc piszę dla Was noteczkę, jem pysia Stratosa (pompowana czekolada, jamiii) z mojego pokoiku :) Jutro sykkeldag. Nie chciało mi się sprawdzić roweru, poczekam na smurfy(policja :), niech to zrobią za mnie :P Mój dziadek założył antenę, ale coś nie może na razie złapać polskich programów. Nauczycielka się mnie pytała, czy chcę się uczyć polskiego w gimnazjum. Podobno spróbują mi kogoś załatwić, kto umie polski. Myślałam, czy by nie kupić sobie skanera za moje kieszonkowe. Jeszcze jakiś miesiąc, może 2 i byłby zarąbisty skaner. Ale bym miała frajde tak w kółko skanować foty :D Żartuję. Ale przecież miałam zbierać na komórkę z aparatem, kamerą i innymi bajerami. Za dużo myślę :] Podobno aparat w tej Nokii, którą chce, nie jest najlepszy. No, jeszcze zobaczę. Doradźcie! :) W czwartek i piątek mam wolne, ale super. Jeszcze tylko została matma do zaliczenia, ale to dopiero za tydzień. W kółko słucham „Ode To My Family”. No to jest po prostu cool!!! Dzięki za wszystkie milutkie wpisiki(jak na razie nie było tych „niemiłych”) do ksiegi. Na razie spadam poczytać i wykąpciać się. Papatki

O.L.G.U.S.I.A W.A.S.Z.A. K.O.C.H.A.N.A :)

frog_croaking_md_wht.gif

Wczoraj była Eurowizja. Żadna rewelka. Najbardziej mi się podobały piosenki Francji i Norwegii. Nie kapuje jak Turcja, Belgia i Rosja mogły być na 3 pierwszych miejscach :/ Przeczytałam całą Kłamczuchę, i to zakończenie jest takie średnie. Cała książka jest bardzo fajna, ale ten koniec mógłby być inny. Przed chwilą, byłam z dziadkiem na rybach. Na razie jeszcze nie ma żadnej rybki :( Nooo, nareszcie nie pada! Nie chce mi się jutro iść do szkoły. Znowu próby do przedstawienia. Okropnie się denerwuje! To już 18 czerwca. Okazało się, że nasz telewizorek (właściwie to naszego sąsiada) nie ma wejścia na kabel antenowy. Trzeba będzie sprawić nowy. Jutro znowu prawie cały dzień powtórek z norweskiego i matmy. Trzymajcie za mnie kciuki we wtorek od 9 i nie puszczajcie aż do 13!!! :) Ta noteczka będzie krótka. A na dole macie text fajnej piosenki.

The Cranberries – Ode To My Family

Understand the things I say Don’t turn away from me Cause I spent half my life out there You wouldn’t disagree D’you see me, d’you see Do you like me, do you like me standing there D’you notice, d’you know Do you see me, do you see me Does anyone care? Unhappiness, where’s when I was young And we didn’t give a damn Cause we were raised To see life as fun and take it if we can My mother, my mother she’d hold me She’d hold me, when I was out there My father, my father he liked me Oh he liked me, does anyone care? Understand what I’ve become It wasn’t my design And people everywhere think Something better than I am But I miss you, I miss Cause I liked it, cause I liked it When I was out there D’you know this, d’you know You did not find me, you did not find Does anyone care? Unhappiness, where’s when I was young And we didn’t give a damn Cause we were raised To see life as fun and take it if we can My mother, my mother she’d hold me She’d hold me, when I was out there My father, my father he liked me Oh he liked me, does anyone care?
Does anyone care?
Does anyone care?
Does anyone care?
Does anyone care?
Does anyone care?
Does anyone care?

Heja! Wczoraj czułam się jak przeżuta i wypluta przynajmniej 10 razy. Byłam taka zmęczona po tej wycieczce, zresztą wszyscy z mojej klasy też. Na dodatek w środę tak ładnie pachniały mi włosy….. Patrzę, a one całe posklejane żywicą! Tragedia! Uff na szczęście, udało mi się to zlikwidować. A dzisiaj rano, nareszcie czułam się normalnie. O 8 wyszłam z domu i taaaak ładnie pachniało, że od razu poprawił mi się humor. Taki świeży zapach kwiatów i rosy. Szłam do szkoły bez nerwów(miałam dzisiaj test z całego roku z angola). Myślałam, że będzie trudniejszy, a tutaj banał jak nie wiem. Dobrze poszło, mieliśmy na to 3 i pół godziny, a ja skończyłam w jedną. Nie wiem tylko czy dobrze napisałam czasy. Mogliśmy sobie przynieść słodycze i nawet napój(w Norwegii nie można w szkole mieć np. Coli). Jeszcze norweski we wtorek, i matma za tydzień w środę. A w tą środę mamy „sykkel dag” – dzień rowerowy. Policja będzie nam sprawdzać rowery. Ciekawe czy mój grat się załapie. Potem w czwartek i piątek mam wolne, hmmmm, ale fajnie! Trzeba by się wybrać na Matrix, bo już wszedł do kin. Dowiedziałam się dzisiaj, że moja rodzinka w Polsce chciała mi kupić płytę Ich Troje! Bożeno!!! Jak można tego słuchać? Nie dziwię się, że wysłali ich na Eurowizje. To największy zbiór szlagierów i badziewa jaki widziałam. A piosenka Ukrainy, to już wogóle NO COMENTS. Wolę zostać przy kochanych Redhotach, U2, The Cranberries i Myslovitz. Ostatnio dużo muzyki ściągam z Kazy. Hehe, ciekawe, kiedy mnie wsadzą do paki. Podobno umrę w 2091, 101 lat, ale fajny wiek. Tak symbolicznie ;) Nie, no jak tak będzie ciągle padało, to nici z Tusen Fryd i w ogóle beznadzieja. Ja chcę słońce! Piszcie, co bym mogła tutaj zmienić, żeby było jeszcze lepiej niż teraz( i tak uważam, że nie jest źle, więc nie narzekać :P). Mam długie i bezsensowne noty, pewnie i tak nikt tego nie czyta, ale nie ważne. Piszę, bo mam taką potrzebę i już. Nie mam Wam już nic do pisania :P
girl_with_flowers.jpg

Cześć! Dzisiaj wróciłam z wycieczki do lasu z moją klasą. Nie było tak świetnie jak chciałam i myślałam, że będzie. No, więc tak: wczoraj o 16 wyjeżdżaliśmy ze szkoły. Na miejscu byliśmy może o 17. Porozstawialiśmy namioty, i poszliśmy zobaczyć jakąś dziurę(potem się okazało, że tam kiedyś był niedźwiedź, fascynujące:/). Trzeba było iść bitą godzinę, żeby tam dojść, jeszcze pod górę, w deszczu. Obadaliśmy jaskinię i poszliśmy z powrotem. Po drodze wpadłam w malutką rzeczkę, i miałam całe mokre spodnie i skarpetki. Doszliśmy do namiotów i trzeba było się przebrać. Mmmmm, ale miło w suchym ubranku:) Później czas wolny, rozpalanie ogniska i kiełbaski(właściwie to norweskie parówki). Mieliśmy czas do 1.30 w nocy, potem do namiotów, a o 2.30 mieliśmy być już cicho(nikt chyba nie był). Zasnęłam dosyć wcześnie, nie było wcale nie wygodnie(podobno chrapę!). Rano pobudka o 8 (ooo nie!) Śniadanko, grilek i NATURSTI. Czyli dzielimy się na grupy i odpowiadamy na pytania z kartek. Niektóre te pytania były naprawdę głupie! Np.: Co zrobić żeby utrzymać kotleta wieprzowego dłużej świeżego? Hihi, odpowiedzieliśmy dobrze. Potem już pakowanie namiotów, śpiworów i karimatek. Nie było źle, ale mogło być fajniej. Ale pogoda była i jest beznadziejna. Ciągle pada, na chwilę przestaje i znowu. Będę miał1 TVN!!!!!!! Dziadek mi przywiózł antenę. Szkoda, że bez TVP 1 i 2, bo Polonia to dziadostwo. Hehehe nareszcie będę wiedziała, co się dzieje w Polsce.

main_girls.jpg

HEJ!! Wczoraj był 17 maja, święto narodowe Norwegii. Musiałam wstać o 6 rano żeby iść na pochód. Wstałam, ubrałam się, WYWIESIŁAM FLAGĘ, i czekałam na kumpelkę. Ale było nudnoooo. Po pochodzie wszyscy ci ludzie(i ja też :) poszli do skansenu, było jedzonko i wszystkie inne takie tam sprawki. Oprócz zwykłego pochodu był też RUSSTOGET. RUSS to określenie kogoś kto kończy już liceum. Pełno ludzików w czerwonych spodniach i czapkach. FAJOWE. Byłam do 13, a potem już mi się nudziło więc poszłam sobie do domciu. Dzisiaj się pożądnie wyspałam!!!! Ale ja lubię spać…. Za tydzień examy z matmy i angielskiego! Brrrr muszę się pouczyć czasów z angola. Matma pójdzie łatwo. Ciekawe kiedy z norska? DET SKAL VARE SKUMMELT :) Muszę też poćwiczyć moją rolę w przedstawieniu na koniec roku. Ale się denerwuję. Mam do powiedzenia ok. jednej kartki na pamięć, po norwesku. A potem do Polski! Jeeeeeee! Hihi, ale będzie fajowo. Zrobiłam wczoraj bransoletkę z muliny w 1 godzinke. To chyba mój rekord :) Hmmmm….trzeba by coś jeszcze dodać do tego bloga, bo robi się nudny. A możę by tak wstawić muzyczkę? Niee, mnie wkurza jak słucham sobie mojego winampa, a tu nagle jakaś głupia melodyjka. Teraz będę może pisała mój pamiętnik na realu, bo coś dawno tam nic nie naskrobałam.
O.L.G.A

09.gif

Cześć!! Buhahaha dowiedziałam się wczoraj, że moja sąsiadka jest w szpitalu. A dla czego? BO JEST W CIĄŻY!!! Hehe, to już będzie 6 dziecko, podobno chłopczyk. Robiłam sobie ostatnio różne „psychotesty”. No więc tak: jestem popier*****, jestem punkiem i biję dresów. W życiu bym nie pomyślała. Widocznie dużo o sobie jeszcze nie wiem :D Przeczytałam dość grubą, norweską książkę, sama i wszystko zrozumiałam!!! Wiem już wszystko: sobota 17 maja, godzina 8.40 w szkole…… Będę niosła flagę z 7 innymi osobami… Ale nuuuudyyy… We wtorek przyjeżdżają do mnie moi dziadkowie, bo moja mama jedzie na 3 tygodnie na kurs. Jak ja lubię psiaki! Piesek na foteczce pod notką to terier szkocki.

TerieR SzkockI

Krótko nożne teriery mają w Szkocji wielowiekową historię. W zaciszu dolin i wysp ukształtowały się różne typy tych zwierząt, polujące doskonale na lisy, borsuki i wydry. Dzięki swej odwadze były używane do tępienia szkodników łowieckich, odznaczały się też wytrzymałością i siłą. Dopiero kiedy zaczęła się rozwijać hodowla psów rasowych, nadawano różnym typom terierów status ras i nazw. Zaczęto wtedy także hodować je w czystości rasy. Terierów szkockich było wiele, a równie wiele dyskusji, który z nich jest prawdziwym „szkockim” terierem. Kapitan Gordon Murray wybił się na czoło dyskutujących jako hodowca określonego typu teriera szkockiego, zwanego także terierem z Aberdeen. Pies ten zyskał dużą popularność. Terier szkocki z dawnego psa myśliwskiego przekształcił się w zwierzę salonowe, które nie nadaje się już do pełnienia swej dawniejszej funkcji. Właścicielką teriera szkockiego była też królowa Wiktoria. Szkot o charakterystycznej bródce i poważnym wyrazie pyska stał się modny w Ameryce. Obecnie spotyka się go już rzadko. Terier szkocki jest raczej spokojnym, zrównoważonym, statecznym psem, trudno zawierającym przyjaźnie z obcymi. Swojej rodzinie wiernie oddany, ma jednak silną osobowość, toteż wymaga konsekwencji w wychowaniu. Czujny, ale nigdy nie hałaśliwy, nie ma zbyt dużej potrzeby ruchu, toteż bardzo dobrze nadaje się do życia w mieście. Twardą sierść trzeba systematycznie trymować.

racebig5.jpg

Wielkość. 28 cm; masa ciała: 10,5 umaszczenie czarne, płowe, pręgowane. Wielka Brytania FCI 73/III.2

Dodalam link. www.pamietnik-zmarlego.blog.pl to nie jest taki zwykły blog. Zachęcam do przeczytania notek. To blogasek chłopaka, który był chory, a potem….zmarł. Smutne, ale prawdziwe. Można się potem zastanowić. Smutny koniec dnia…..

Nie mam co pisać dzisiaj. Pada i pada. Dam jakiegoś gifka do notki. Może chcielibyście się dowiedzieć jeszcze czegoś o Norwegii?? Będę zaraz jadła barszczyk, mniaaaammmmm pycha. Nie wiem po co to piszę, bo na pewno Was to tyle obchodzi co zima w 1995. Słucham sobię nowej piosenki The Cardigans- For What Is Worth, bardzo mi się podoba. Narazie to będzie tyle.

Olgusia

devil_pointing_right_md_wht.gif

Coś do Rafała: Dałoby się od Adania załatwić płytę albo kasetę ze ścieżką dzwiękową do Jezus Christ Superstar?? PLZZZZZZZZZ


  • RSS